też tak myślę, tak to ludzie by szli na ilość a nie na jakość
ja mam córcię i synka i wydaje mi się, że dziewczynkę łatwiej, tylko trzeba pamiętać o zasadzie z góy do dołu. Z chłopcem wydaje mi się to wszystko takie trudne i skomplikowane, podnoszenie jąder, odginanie tej skórki, to straszne.