Proponuję rozmarzyć się chwilę nad propozycjami nowych smaków czekolad. Jaką najchetniej byście zjadły ?
Mi się osobiście marzy smak dzieciństwa i wspomnień po Czechosłowacji czyli odpowiednik niesmiertelnej czekolady studenckiej : ekstra misz masz z orzechami bakaliami i galaretką a wszystko zatopione w czekoladzie troche większego formatu niz te tradycyjne. Ślinka mi leci na sama myśl
Mi sie marzy niezapomniany smak czekolady którą wysyłał mi wujek z ameryki. Wielki czekoladowy blok, ważył chyba 5 kg, a mama łamała go siekierka <lol>
czekolada z żelkami, tak jak w czekoladzie studenckiej :)
Ja mam kilka pomysłów na nowe smaki czekolad:
1. taka jak rafaello - biała z białą masą migdałem i kokosami
2. taka jak rocher -ciemna, chmmm super
3. mleczna z całym wafelkiem albo herbatnikiem
a dla mnie czekolada biało czarna kawowa :) bosko i jeszcze biała z chrupeczkami