Kocham zupy, bo...
ich aromat to wspomnienie lata,
bukiet warzyw nagrzanych słońcem,
ich ciepło rozgrzewa i dodaje energii
nawet największemu zmarzluchowi,
świeży , naturalny smak pieści zmysły,
rozpływa się na języku,
zaspokaja gwałtowny napad glodu...
Już mi ślinka cieknie :)